Deszcz.Jak zwykle pada.Krople powoli spływały po szybach.Słychac ciche kapanie za oknem.Thorie grzebała w komputerze,popijając kakao.W głowie Rose krążyły myśli.Masa myśli.Westchnęła cicho,patrząc przez okno.Nienawidziła deszczu.W Polsce często pada.Tam gdzie się przeprowadzą na pewno tak nie będzie...Barcelona.Oby dwie zawsze marzyły by tam pojechać i zamieszkać,ich dziecięce marzenia stały się rzeczywistością...Zostały ostatnie formalności - pewnie załatwią je na miejscu.Obie liczą na lepsze jutro.Na lepsze życie...
Lovvki :3
OdpowiedzUsuńPrzyjemność jest po mojej stronie.
Tekstu nie ocenię, bo mój xD
No cóż czekam na kolejny rozdział. Kcbm
Bardzo ciekawy prolog :)
OdpowiedzUsuńczekam na rozdział <3
Już nie mogę się doczekać 1 rozdziału. Zapowiada się ciekawie :)
OdpowiedzUsuńWidzę,że będzie Bartra? *__*
OdpowiedzUsuńJuż się doczekać nie mogę!
Gdybyś miała ochotę poczytać historię również o Marcu w roli głównej, to serdecznie zapraszam tutaj:
http://zapomniec-wszystko.blogspot.com/
oraz tutaj, historia z Thiago Alcantarą w tle.
http://niemiecki-koszmar.blogspot.com/
komentarze mile widziane :)