czwartek, 20 lutego 2014

02 rozdział : memories return..

                                        *Perspektywa Thorie*
Nie mogłam uwierzyć że już jestesmy w Hiszpanii,dość szybko to wszystko zleciało.Lot samolotem przeminął nam świetnie.Rose jak zwykle wszystko przespała.Zresztą to Rose jej nie zroumiesz.Nie mogę się najbardziej doczekać tego aż w końcu zwiedzimy Camp Nou lub co lepsze pójdziemy na mecz,kiedyś to było Rose marzeniem,być na tym stadionie,na meczu a tym bardziej na tym stadionie grać,nikt poza Rose nawet ja nie wiem dlaczego przestała grać w piłkę.Przecież ona była w tym niesamowita...Dobra nie ważne.Mam nadzieję że szybko się uporamy i jak najszybciej będziemy już w naszym nowym domu..
                                  *Perspektywa Rose*
Thorie zaczęła mi cały czas nawijać o tym jak to świetnie się czuje z tym że jej marzenie się spełniło.Najpierw miała na mnie focha a teraz już normalna Thorie,kurdę,przyzwyczaiłam się już do jej humorków,ale czasem przesadza
-Thorie czy napewno wiesz gdzie my idziemy?- spytałam
-Tak,wiem! Jasne że wiem! - wykrzyczała
-Nie drzyj się,co ludzie sobie pomyślą...-
Thorie i ja szłyśmy dalej ulicą.Jak zwykle nie wiedziałam czy z perspektywy Thorie się błąkamy czy może idziemy faktycznie dobrą drogą do naszego nowego domu.Uszłyszałam dźwięk mojego telefonu,nie zdziwiło mnie nic poza tym że na wyświetlaczu pokazało mi się zdjęcie Dawida.'Nie będę odbierać,Thorie znowu się wkurzy'pomyślałam przy czym cicho westchnęłam
-Odbierz-usmiechnęła się ciepło Thorie
-To nic ważnego...od dzwonie do Da...po prostu oddzwonie potem.- odparłam
Gdyby Thorie domyśliła się kto dzwonił,nie byłaby wesoła.Po chwili po raz kolejny zabrząkał mój telefon,tym razem był to sms,uff jaka ulga.
                                     *Od : Dawid*
         Już rozumiem czemu nie odebrałaś.Chodzi o Thorie,nie?Chciałem tylko przeprosić za tą całą akcje rano.

                                     *Do : Dawid*
          Jest wporządku,chyba Thorie zapomniała o tym.

                                     * Od : Dawid*
          Mam taką nadzieje,jesteście już pewnie w Barcelonie,nie będę wam przeszkadzać,odezwij się potem,pa xx
                                   
                                      *Do : Dawid*
                       Z miłą chęcią się odezwe,pa :)

Dawid jest spoko kolegą,nigdy nie rozumiałam Thorie i jej słów 'Dawid to nachalny,podły typ,nienawidzę go'.Może racji jest trochę w tym że jest nachalny,ale kurdę jest z niego strasznie sympatyczny chłopak.Potrafi pomóc i wsprzeć.Dlaczego ona go tak nie lubi? W sumie co mi szkodzi nie spytać,jest okazja...
-Słuchaj Thorie...co takiego zrobił ci Dawid?-spytałam troszkę 'nieśmiale'.
-Nic mi nie zrobił.-
-To czemu go nie lubisz?- westchnęłam cicho
-Zrozum,bo to idiota.Skończ ten temat.Jesteśmy na miejscu.- powiedziała poczym wskazała na średniej wielkości dom.Przentował się świetnie...jeszcze tylko wejść do środka i świetnie,oh świetnie...
                   Dom jest cudowny zewnątrz jak i wewnątrz.Ma dużą przestrzeń,piękny ogródek i taras,zawsze chciałam mieć taras.Nie no bez jaj,serio.Ten dom jest wręcz cudowny,a mój pokój jest jeszcze lepszy niż myślałam.Chyba napiszę do Dawida.Tak,to dobry pomysł.

                                           *Do : Dawid*
              Hej Dawid,jesteśmy właśnie w tym naszym nowym domu,jest piękny! xx

Przez długi czas nie otrzymywałam odpowiedzi.Więc postanowiłam przejść się pod Camp Nou...nie wiem dlaczego mnie tak tam ciągnie,niby Camp Nou mnie nie kręci i piłka nożna też...ale jednak coś we mnie jeszcze siedzi.Nie rozumiem sama siebie,to dziwne.Powiedziałam Thorie że idę się przejść,nie powiedziałam jej gdzie bo poszłaby ze mną,chcę trochę spokoju,przemyśleć kilka rzeczy.Wzięłam więc kurtkę i wyszłam,szłam w kierunku Camp Nou tak jak powiedziałam.Boję się trochę że wrócą wszystkie wspomnienia z dzieciństwa,kiedy przyjechałam tam z rodzicami i powiedziałam do nich 'spójrz mamo,spójrz tato,a na tym stadionie będę grac jak dorosnę!'.Zrezygnowałam z piłki przez problemy,nikt nie może pojąć co to mogą być za problemy by od razu z niej rezygnować ale prawda jest taka nie chcę o tym gadać...Byłam tylko kilka kroków od zobaczenia najcudowniejszego stadionu na świecie,z krokiem na krok byłam coraz pardziej podekscytowana...Stałam już pod Camp Nou,był wieczór,chłodno i pusto.Idealna pora dla mnie.Stałam i patrzyłam,o niczym nie myślałam,byłam tylko ja i Camp Nou...zdziwiło mnie jednak że z stadionu ktoś wychodził (Rose nie wchodziła do środka stadionu ) wyglądał znajomo,jednak to głupie bo nikogo tu nie znałam.Napewno jest przeciwnej mi płci.Chłopak był milimetry od mnie,i co najlepsze stanął przy mnie
-Cześć,co ty tu robisz o tej godzinie?-spytał nieznajomy mi chłopak
-prędzej powinnam spytac co ty tu robisz.- lekko się uśmiechnęłam
-Trenowałem.Jestem Marc,Marc Bartra-jak mogłam o nim zapomnieć,wiedziałam że kogoś mi przypomina.Kurczę,wyszłam na idiotkę.
-Rose Palvin-odparłam
-Może mogę ci odprowadzić ślicznotko?- co za podryw na słowo 'ślicznotko' ale nie jestem taka łatwa jak myśli
-Nie musisz.-
-To może pójdziesz ze mną do jakiegoś klubu na imprezę?Idę z kumplem.- kusząca propozycja jednak Thorie zabiła by mnie za to że już pierwszego dnia imprezuję
-Nie mogę.- westchnęłam
-Chciałabym no ale takie życie.- dodałam.
-Boisz się?-spytał
-Bać to ty możesz się mnie jak mnie wkurwisz.- co ja zrobiłam,takie słowa do Bartry,no to pojechałam,na bank mnie nie polubi
-Uuu,niegrzeczna,nie zaprzeczę lubię takie.-cicho pod nosem się zaśmiał po czym ręką poprawił włosy
-Twój podryw na mnie nie działa-
-Ja moge mieć każdą,kochana.- co on sobie myśli?Dobry z niego piłkarz,ale nie znałam go od tej strony
-Ja nie jestem każdą,kochany-
-Dobra nie będę się z toba kłócić,sprzeczać ani nic z tych rzeczy.Masz ostatnią chwilę na podjęcie decyzji,idziesz ze mną do tego klubu czy nie?- chwilę nad tym myślałam,w końcu to chyba jakaś rozrywka,no i poznam jakiś ludzi
-Tak...-odparłam...
                               _____________________
Przepraszam ze taki króki.Chciałam wam zatrzymać na tym ze nie będa jeszcze w klubie :D podoba się? :) jeśli są błedy przepraszam,cały tekst podrkeśla mi się na czerwono,mam nadzieję ze zostanie to naprawione jak najszybciej. :)
                                 CZYTASZ-KOMENTUJESZ 

4 komentarze:

  1. Haha, ciekawie rozkręca się akcja :-P Czekam na nexta <33333

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż za podrywy xdd
    czekaam na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubi niegrzeczne xDDD
    Bardzo fajnie się zapowiada *,*
    Czekam na kolejny. Mam nadzieję, że będzie dłuższy *3*

    OdpowiedzUsuń