sobota, 12 kwietnia 2014

05 rozdział ; last match

-Ehh...-westchnął cicho Marc,dotykając palcem prawej ręki mojego polika
-Po prostu,możesz być na mnie zła za to że tak sobie wyszłem..Chciałem ci to wynagrodzić.-dodał lekko przybity piłkarz.
-Nie spokojnie,nie jestem zła.-lekko uśmiechnęłam się do bruneta
-Lepiej..już pójdę..i przepraszam jeszcze raz..-Marc uśmiechnął się,po czym poszedł w kierunku swojego samochodu.Wsiadając spojrzał ostatni raz na mnie,wsiadł i odjechał.W końcu sama.Weszłam spowrotem do domu,rzuciłam piłką o podłogę i zaczęłam płakać.Marc jest w porządku,ale...Thorie.I..do tego on mnie zobaczył gdy się trochę pobawiłam z piłką.Nie mam ochoty rozmawiać już z Marc'iem,gdybym go nie poznała nie byłoby problemu z Thorie.Weszłam w stan załamania.Znowu przypomniały mi się lata młodości.Rozstanie rodziców.Ostatni mecz w żeńskiej drużynie o tak..pamiętam to do dziś..

'-Rose,nadzieja w tobie,dasz radę.-powiedział do mnie trener przed meczem.
To mecz o wszystko.Wielki finał.Żeńska reprezentacja Niemiec,już szykowała się do meczu.Kibice z Polski zacięcie czekali na pierwszy gwizdek sędziego.Obie drużyny weszły na murawę.'Damy radę' powtarzałam sama do siebie.Mecz zaczyna nasza drużyna.Położyłam więc piłkę na środku bosika.I z niecierpliwością czekałam na gwizdek sędziego.Zaczeliśmy.Podałam piłkę Emily która od razu mi ją oddała.Najpierw zjechałam jedną zawodniczkę,potem wzięłam się za obronę.Trener reprezentacji darł się na cały głos 'odebrać piłkę 10!' nagle obok mnie zjawiło się więcej niż jeden obrońca.Nie dałam za wygraną.Dziewczyny z drużyny pozostawiły mnie samą.Nie miałam komu podać.Byłam sama,byłam szybsza niż wszystkie one.Teraz tylko ja i bramkarz.Zwinnym ruchem przygotowałam sie do strzału i ... 3 minuta meczu,1:0,kibice pełni radości wstali z trybun i zaczeli się ogromnie cieszyć.'Ludzie,przeciez to nie koniec meczu.'pomyślałam.Kolejne minuty meczu zostały bezbramkowe.Nadal wygrywałyśmy.45 minuta,koniec pierwszej połowy.Obie drużyny skierowały się do szatni.Wszystkie dziewczny były pełne emocji,każda jednak w głębi duszy trochę się bała.Wiedziały że to nie koniec.Wiedziały że jeszcze wszystko może się okazać.Trener wszedł do szatni,powiedział nam że mamy zagrać tak jak w pierwszej połowie.Po raz drugi obie drużyny pojawiły się na murawie.Teraz zaczynała reprezentacja Niemiec.Pierwsze 10 minut meczu drugiej połowy,1:1,Thorie jako nasza bramkarka okropnie się zdziwiła.Załamała się.Powiedziałam jej tylko że nic się nie stało.Nie ma się martwić.Zaczeliśmy znowu od środka boiska.Wszystkie ruszyłyśmy po kolejnego gola.My mamy wygrać ten mecz.I kolejna akcja sam na sam.Alex podała mi dośc mocno piłkę,jednak ja z łatwością ją odebrałam.Strzeliłam w lewy róg i... 2:1,wszystkie dziewczyny zaczęły skakać z radości.Jednak ja nadal wiedziałam,że to nie koniec.Kibice pewni byli już wygranej.Jednak Niemki nie dawałay za wygraną.80 minuta-wszystko idzie dobrze.90 minuta,doliczone 3 minuty.Kibice zaciskali pięści z napięciem licząc na naszą wygraną.Udało się 93 minuta,ostatni gwizdek sędziego.Wygrałyśmy! Kibice wtsali z trybun i zaczęli śpiewać nasz hymn.Wszyscy byli uradowani.Kiedy poszłyśmy odebrać nasz puchar,poraz kolejny kibice zaczeli śpiewać hymn.Byłyśmy bardzo szczęśliwe.Ja dostałam mały puchar,zawodnika meczu.Jednak pod koniec wszystkiego,nasza drużyna stanęła na samym środku murawy.Reprezentacja Niemiec stanęła na boku,przyglądając się nam.Wszyscy kibice nadal trwali na swoich miejscach.To był mój ostatni mecz.Podano mi mikrofon i zaczęłam.. 'Jak wiecie,to mój ostatni mecz.Dziękuję wam za wszystkie chwile,za wszystko.Będę za wami tęsknić.'łzy popłynęły mi po polikach,wręczono mi koszulke z moim nazwiskiem.Pożegnałam się ze wszystkimi.Niby zadowolona z meczu.Jednak..wcale nie tak szczęśliwa,jak wszystkim się wydawało..' 

Kocham przypominać sobie to wszystko..To co było kiedyś.A w szczególności ten mecz.On był dla mnie bardzo ważny.Ważniejszy niż wam się wydaje.Dostałam sms'a.To Dawid.
Założę się że już stęsknił się za Thorie.Dawid zawsze walczy o to co chce.Eh..fajnie będzie go nawet zobaczyć.Szybko więc mu odpisałam.
Dawid przez następne 10 minut już się nie odezwał.I bardzo dobrze.Nie mam ochoty z nikim dzisiaj gadać.Położę się na kanapie,i tu pójdę spać.Mam pokój z Thorie,więc lepiej nie ryzykować..
THORIE POV :
Zachowanie Rose jest już żałosne.Człowiek pomaga jej we wszystkim jak się da,a ona się tak odwdzięcza.No nie fajnie.Nadal nie mogę zasnąć.To wszystko przez te emocje.A poza tym chyba kojarzę tego jej 'lasia',ale przecież to nie możliwe.Nikogo tu nie znam.No..Rose już zna.Ciekawe kto to.Założe się że to kolejny chłopaczek,który będzie przelotny.Chyba że Rose się zmieni i zrozumie znaczenie słowa 'miłość',ale w to wątpie.Trwała kiedyś w długim w związku,bodajże z Maciejem,czy jak mu tam było,ale zerwał z nią gdy dowiedział się że 'zarywa' do innych,chodź wtedy do nie było jeszcze nawet prawdą.Dlaczego właśnie w tej chwili popłynęła mi łza po poliku? Przecież jestem na nią zła,tak?Kurde..moze ja jej zazdroszcze?Że ona w ogóle podoba się chłopaką?Jak do tej pory,ja akurat miałam tylko jednego chłopaka,zresztą nikt by nie chciał chodzić z kimś takim jak ja.A co do Dawida...wydaje mi się że on nie jest dla mnie..
Ja i Dawid to dwa różne światy.Już bardziej Dawid pasuje do Rose niż do mnie.Dobra,przecież wiem że do Rose pasuje prawie każdy.Dawid jest no..'okey' chłopakiem.Wiem jak się starał,ale i tak teraz to wszystko nie ma już znaczenia.Jestem w Hiszpanii a on w Polsce,nigdy więcej pewnie już go nie zobaczę,moze nawet lepiej.Mam nadzieję że niedługo kogoś tu spotkam...
DAWID POV :
Jestem szczęśliwy że jutro zobaczę się z Rose i Thorie.A tym bardziej z Thorie,wiem że nie darzy mnie ona dość dużą sympatią,ale ja..ja chce spróbowac.Nie chcę jej sobie odpuszczac bo ona wyjechała.Może kiedyś mi się uda.Warto próbować..
---------------------------------------------------------
KONIEC ROZDZIAŁU 5! :)
MAM NADZIEJĘ ŻE WAM SIĘ SPODOBAŁO.
KOMENTARZ-MOTYWACJA DLA MNIE :))) <3 

5 komentarzy:

  1. Boże, te wspomnienia...
    to jest epickie, cudowne! Szkoda, że Rose nie kontynuuje kariery piłkarskiej :<
    Mam nadzieję, że dziewczyny szybko się pogodzą i, że Thorie też pozna kogoś dla siebie :3
    Jest kilka błędów, ale przyjemnie się czyta. Tak dalej, trzymaj się i pisz częściej :)

    +to nowe tło świetne *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Booskie :) Uwielbiam tego bloga! czekam na następny rozdział,dodawaj szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam dodać, jak się mecze skończą, ale akurat się pierwsza połowa skończyła :-D Rozdział świetny, mimo błędów, gładko się czytało. Kocham po prostu ♡
    Ey, gorszego zdjęcia Dawida nie było haha? XD
    I we wtorek zapraszam do mnie na kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda że kończy kariere ;cc
    Ale kolejny cudowny rozdział, zakochałam się w tym blogu <33
    Awww tło cudowne ^^
    Czekam na następny rozdział :))

    OdpowiedzUsuń
  5. hahah, jak wszyscy, to i ja, nie będę gorsza, tło rzeczywiście bardzo fajne *-* za poślizg z ogromnie przepraszam, ale ja już z tego i z braku czasu słynę, więc wiesz :P
    mi tam się bardzo podobało. tak zaczęłam czytać i nawet nie wiedziałam kiedy a już się znalazłam na końcu rozdziału. xd dobra, co ja tam będę się produkować niepotrzebnie - do meritum, czekamy tu wszyscy na kolejny :D
    aa i przy okazji zapraszam do siebie na dwójkę para-siempre-fcb.blogspot.com pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń